Pod nieco zmienionym tytułem w weekendowym wydaniu Gazety Wyborczej z dnia 20 Lutego 2010 redaktor Adam Leszczyński pisze o Polskich zamkniętych osiedlach. Lektura tego artykułu skłoniła mnie do napisania tekstu w podobnej tonacji. Otóż Polskie społeczeństwo w ciągu ostatnich 20 paru lat przemian gospodarczych , przeszło swoistą metamorfozę ,wykreowała się nowa warstwa „ nowobogackich „ zadufanych w sobie ,z pogardliwością patrzących na biedniejszych od siebie ludzi. Ciągle rywalizujących między sobą, o wielkość posiadanego majątku , piękny nowoczesny architektonicznie dom , lub mieszkanie , samochód , ilość kart kredytowych itp. Część z nich dorobiła się tego w sposób jak najbardziej legalny , część otrzymała w darze od rodziców czy teściów, cześć dorobiła się w inny powszechnie znany ogółowi sposób.
Rozważanie na ten temat nie jest moją intencją, chodzi mi raczej o fakt następujący ,nie ważne jest to skąd kto pochodzi , jaka jest jego przeszłość , gdy ma dość kasy , by spełniać swoje zachcianki , zostawia za sobą w jego mniemaniu „cały syf” jakim jest przeszłość , i wszystko co się z nią wiąże( często rodzinę kumpli, przyjaciół ), kupuje dom czy mieszkanie na szczerzonym i monitorowanym całą dobę osiedlu, odizolowuje się od reszty społeczeństwa.
Na własne życzenie i za ciężką kasę zamyka się w więzieniu na wolności ,również jak w prawdziwym , często też otoczonym wysokim murem , opłotowanym i chronionym przez strażników, gdzie stali mieszkańcy by wejść muszą posiadać przy sobie identyfikator, a odwiedzający muszą czekać na wyrażenie zgody przez odwiedzanego , na taką wizytę, i tylko od kaprysu gospodarza zależy czy strażnik gościa wpuści czy nie.
Ktoś powie takie jego prawo ,stać go, płaci to i wymaga, zgoda tylko takie można by powiedzieć aspołeczne zachowania rodzą wśród dzieci wychowywanych na takich osiedlach pogardę dla innych ,nie mieszkających na takich osiedlach. Dziecko, młodzież , czerpiąca wzorce zachowań od swoich rodziców nastawionych do życia konsumpcyjnie , jest często pozbawiona uczuć wyższych, staje się arogancka , często wykazuje postawy roszczeniowe i za nic ma resztę społeczeństwa.
A co z resztą tą zwyczajną większością , mieszkającą w blokowiskach z wielkiej płyty ( dobrze jest jak na takich po PRL-owskich osiedlach, gorzej jak w rozpadających się kamienicach pamiętających XIX wiek, codziennie borykających się z brakiem kasy, często będących bez pracy i prawa do zasiłku. Co z nimi ,czy im by przeżyć pozostaje tylko kraść ????
To gospodarka kapitalistyczna , pięknie nazywana rynkową w Polsce niestety , jeszcze nie ucywilizowana nastawiona na wykorzystywanie przez pracodawcę , pracobiorcy , przez pracę ponad 8 godzin , bez zapewnienia podstawowych należnych pracownikowi , praw socjalnych , często bez przestrzegania podstawowych norm BHP , często zatrudnianych na czarno, albo by oszukać ZUS , czy Urząd Skarbowy z często z częścią poborów wypłacanych pod stołem , dzieli społeczeństwo , na tych lepszych i gorszych.
Za czasów tak z nienawidzonej komuny socjalistyczny system starał się przywrócić skazanego społeczeństwu ,dziś kapitalistyczny system stara się za wszelką cenę , odizolować skazanego od tego dobrego społeczeństwa , na możliwie jak najdłuższy okres.
Ot brutalna prawda, wtedy więzień opuszczający ZK mógł liczyć na otrzymanie pracy ,( otrzymywał nakaz pracy ) , dziś jest pozostawiony samemu sobie , na łasce najbliższych , jeżeli może na nich liczyć , lub najczęściej byłych kumpli od wspólnej roboty.
Popada w matnie bez wyjścia , grzęźnie w syfie , z którego coraz częściej jest mu się wydostać. Na pomoc tych zamykających się za murami za własne pieniądze nie może liczyć, ci z blokowisk też nie kwapią się do pomocy , pozostają ci za muru , gdzie nie wchodzi się i wychodzi według potrzeb, ale gdzie cię zawożą.
Brak możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb bytowych przez coraz większą część Polskiego społeczeństwa rodzi frustrację , popychającą co czynów zabronionych ,eskalujących przemocą i brutalizacją życia , to owocuje wysokimi wyrokami , pogorszeniem i tak już często tragicznego losu rodzin aresztowanych i skazanych ,ludzie wpadają w wir błędnego koła bez wyjścia.
Ale to zauważyć może tylko ktoś , kto mieszka wśród zwyczajnych ludzi , a nie za murem na zamkniętym osiedlu wśród tych mówiących o sobie wyrwałem- (am) się z syfu , zastanawia mnie tylko skąd wśród tych ludzi tyle pogardy dla innych, skąd się to u nich bierze.
Komentarze (2)
... Napisane przez Barbara,
marzec 06, 2010
..... To Polacy mają w nosie wpływanie osobiste na weryfikację osób podejmujących własnie tego rodzaju bieżące decyzje, wrowadzające od kilkunastu lat właśnie takie zasady funkcjonowania w społeczeństwie. Ot ! Pogdybajmy........ Gdyby przeciętny Kowalski ( statystyczny) przestał stroić fochy na decydowanie o wyborze do władz na każdym szczeblu - począwszy od lokalnych po powiatowe, wojewódzkie aż po sejmowe senackie i resztę decydentów - to mógłby mieć żal do PRZEZ SIEBIE WYBRANYCH o to że tworzą przepisy i zasady bardzo go krzywdzące. Jednak Przeciętny Kowalski siedzi w domu i pozwala małej garstce ustawionych i nawiedzonych oddać głos na z góry ustalonych ludków... Tłumaczy się potem że on sam nie ma na to wpływu....... Każdy mówi to samo , ,,co ja sam mogę" . Tylko że tych ,,samych" Kowalskich liczba rośnie z roku na rok - statystyki mówiące o tym że 40 % ( w najbardziej optymistycznej wersji ) elektoratu np wzięło udział w wyborach to znaczy ze co czwarty pełnoletni w ogóle zdecydował się pójść. Z tych 40 - stu na stu uprawnionych to zaledwie dziesięciu w ogóle wie na kim postawił przysłowiowy ,,krzyżyk". Ale tych pozostałych 60-ciu po zatwierdzeniu wyników wyborów i po kilku miesiącach rządzenia ,,nowej" ekipy będą najgłośniej narzekać i złorzeczyć i psioczyć na ,,tych darmozjadów" - jak nazywają polityków. Pozostaje nikła garstka tych którzy próbowali coś rzec w sprawie obioru nowych polityków..........z 40 procentowego elektoratu może naliczyłby 15 procent osób które cokolwiek wiedzą o wybieranych, nie należą do klakierów i głosują na osoby nowe i nie zagnieżdżone w swoich fotelach. Czy ich głos ktokolwiek weźmie pod uwagę ??? Odpowiedź jest prosta NIE !! Tak więc podsumowując za dawnym poetą ,,Takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie" Czyli jak wychowamy sobie nowych wyborów taki nam oni w przyszłości zgotują los staruszków. Bo Przecież Jesteśmy dla nich najlepszym przykładem. Jedyne co potrafimy to zignorować dziś nasz wpływ na weryfikację ustawodawców i innych decydentów i narzekać jak to w tym kraju jest źle, paskudnie i nie daje się żyć, bo ,,ONI" tak rządzą..
+0
... Napisane przez admin,
marzec 06, 2010
a na szczęście należę to tych 15 % nie biadolących na polityków ,ale chodzących głosować.Ignorowanie wyborów począwszy od tych lokalnych ,gdzie zaczyna , się polityczna kariera owocuje później wybieraniem do Sejmu panów typu Chlebowskiego , który za cel ma interes Pana Sobiesiaka ,a nie przysłowiowego Kowalskiego z Pcimia Górnego. Zostając w domu ,olewając wybory ,mamy rozrost afer i partykularnych interesów jednostek ,ponad głowami ogółu.Wszak nie ,od dziś jest wiadomo,że nie obecni głosu nie mają.Może najwyższy już czas , by się zmobilizować i zacząć sprzątać ten syf , jaki nas otacza.
+1
Napisz Komentarz
Musisz sie zalogowac aby dodac komentarz, zarejestruj sie jesli jeszcze nie masz konta
Zmieniony: Sobota, 06 Marzec 2010 14:18
emiro : Można wygrać 1. 30 sms do wszystkich sieci 2. 20 minut do wszystkich sieci 3. 50 MB
Tak więc podsumowując za dawnym poetą ,,Takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie" Czyli jak wychowamy sobie nowych wyborów taki nam oni w przyszłości zgotują los staruszków. Bo Przecież Jesteśmy dla nich najlepszym przykładem. Jedyne co potrafimy to zignorować dziś nasz wpływ na weryfikację ustawodawców i innych decydentów i narzekać jak to w tym kraju jest źle, paskudnie i nie daje się żyć, bo ,,ONI" tak rządzą..