|
lip 28
2010
|
| nemi99= Blog | |
|
Opis: Naprawdę, jaka jestem niewiem!Nigdy wcześniej niezastanawialam się nad tym,”jaka jestem",dlatego bo trudno odpowiedzieć mi na to pytanie. Jestem wesoła,tego jestem pewna.Kocham się śmiać, robię to kilka razy dziennie.Według mnie śmiech to najlepsze lekarstwo na życie.Wiedzą o tym najlepiej moi przyjaciele,rodzina,którzy czasem maja dosyć mojej wesołości.Jestem odpowiedzialna,ponieważ bardzo angażuje się w powierzone mi zadania. Ale jestem samotna, choć wiem, że to chwila. Mam rodzinę, przyjaciół,a przede wszystkim mam siebie. Staram się być samodzielna, się czuje, gdy samodzielnie dochodzę do punktu kulminacyjnego. Jednak wiem, że czasem człowiek potrzebuje pomocy innych ludzi. Dlatego jestem otwarta dla innych i staram się pomoc wszystkim,którzy potrzebują mojej pomocy. Jestem sobą, nie naśladuje innych. Nie załamuje się w trudnych chwilach, ponieważ wiem ze niema sytuacji bez wyjścia.Jestem bardzo uparta i lubię, gdy wszystko idzie według mojego planu. Jestem osobą towarzyską,energiczną,szaloną,odważną,rzadko, kiedy zamyka mi się buzia.Nic w życiu nie jest mi obojetne,wszystkie propozycje,ktore dostaje zawsze kilkakrotnie przemyslam.Uwazam,ze spieszyć można się tylko w miejsce,gdzie wiem,ze jestem bezpieczna.Pomimo tego,ze staram się być samodzielna.Dotykaja mnie chwile, w których czuje dreszcz.Wtedy wiem.ze potrzebuje bliskiej mi osoby.Zdaje sobie sprawę z tego,ze taka wesola"ja”,tez mam prawo być smutna,wtedy najchętniej odizolowałabym się od wszystkich,ale na szczęście mam przyjaciół,którzy mi pomagaja.W moim wnętrzu kryje się dusza małego romantyzmu,poniewaz lubię marzyć,rozmyslac i dzielić się z innymi tym,o czym marzę.Jestem szczęśliwa! Żyję chwilą! Moje motto życiowe to: „Żyj tylko chwila, bo nieznasz daty,miejsca,goidzny,w której ciebie zabraknie”. Nie lubię się kłocic,poniewaz sadze ze lepiej jest mieć przyjaciół niż wrogów. Staram się nikomu nie przeszkadzać. Wiem ze przede mną dużo chwil radosnych i smutnych,ale życie jest długie i trzeba z niego korzystać. Dzięki osobą mi bliskim wiem, że nie jestem obojętna dla innych osób. Cieszę się z tego, jaka jestem.Pomimo tego, że mam wady, lubię siebie. Bardzo cenie ludzi, którzy potrafią szczerze rozmawiać,ponieważ dzięki ich uwaga potrafię pielęgnować swój charakter,jesli uważam że są one oczywiście słuszne.Jednak, jaka naprawdę jestem??Niewiem!!Kazdy dzień coraz bardziej uświadamia mnie,jaka naprawdę jestem. Bo czas Który jest teraz zmienia mnie inaczej bo i moje życie wygląda teraz inaczej....tak Samotnie... 13.03 2009 r ta data zmieniła wiele we mnie.... |
|
|
lip 28
2010
|
|
lut 20
2010
|
Prawda o zwyczajnym, niezwyczajnym życiu kochajacej i czekajacej kobiety.Dodane przez nemi99 w Nieotagowane |
Postanowiłam pisać o zwyczajnym ,niezwyczajnym życiu kochającej i czekającej kobiety...Bo gdzieś muszę lokować to co czuję...i podzielić się tym co było co jest...bo co będzie to czas pokaże....
Tak było na początku.....Pierwsze tygodnie czekania....
Myślałam, że już będzie dobrze, że tym razem mi się uda, że obejdzie się bez dołów dziwnych i zwał niepotrzebnych....nie wyszło. Cały świat znów runął mi na głowę, misternie budowany spokój prysnął jak bańka z mydła, odkopywana spod ziemi radość życia znów skryła się gdzieś głęboko....nie ma nic, otacza mnie pustka, którą wypełniam tylko schizofrenicznymi filmami kręconymi w mojej głowie. Mętlik w głowie sięga granic ludzkiej wytrzymałości, nic nie wiem....boję się pytać w obawie przed tym co usłyszę w odpowiedzi, nie czuję nic poza wypełniającym moje życie bezsensem.
Obawiam się, że stanęłam w miejscu (gorzej....widzę, że posuwam się jakąś długą drogą w dół)...muszę coś ze sobą zrobić, coś zmienić, jakoś „odświeżyć” swój żywot. Wpadłam na „genialny” pomysł wyjazdu z rodu Kraka, zmiany środowiska, odcięcia się od tego co dzieje się wokół mnie. A teraz boję się tego co zrobiłam, boję się, że ten plan się ziści i będę musiała stawić mu czoła. I zastanawiam się czy to jest rozwiązanie, czy ucieczka cokolwiek zmieni....czy przypadkiem nie będzie jeszcze gorzej?Z drugiej strony chyba wszystko jest lepsze od takiego stanu do jakiego się doprowadziłam (do jakiego doprowadził mnie ON, ona, oni)....wszystko jest lepsze od widoku, jaki roztacza się przed moimi oczami codziennie, od atmosfery w pracy, w domu....w moim życiu. Zdaję sobie sprawę, że – przynajmniej w pewnych przypadkach – sama jestem winna temu co się dzieje, że jestem nerwowa, niezdolna do normalnego funkcjonowania w środowisku i to sprawia, że nie potrafię dogadać się z ludźmi.
Nie wiem co robić i boję się o siebie (autentycznie się boję), bo zwariowałam chyba....jeszcze nigdy tak nie było........psychiatryk – oto moja diagnoza!
|
lut 14
2010
|
Zabrali mi słońce, tak radosne i tak gorące...Dodane przez nemi99 w Nieotagowane |
Do napisania tego tekstu skłoniło mnie po prostu moje życie, życie czasem piękne, a czasem tak dołujące...
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że jestem zwykłą osobą, niby tak jest, nikt by się nawet nie domyślał jakie tak naprawdę jest moje życie.
Jestem jak otwarta księga... tylko napisana trudnym językiem...
Mam na imię... Właściwie to nie ważne jak mam na imię, bo tu mogę napisać wszystko... Nieważne ile mam lat, bo w naszym czasie mam tyle, a w innym więcej... Nieważne gdzie mieszkam, bo znam tysiące innych miast... Ważne, że żyję... Jestem puzzlem tego świata. Jednym z milionów... Jestem dziewczyna, która w przyszłości założy dom z ogródkiem... Bieg jest taki sam... Narodziny i śmierć...
NIE JESTEM WZOREM DO NAŚLADOWANIA,JAK KAŻDY CZŁOWIEK MAM SIE Z CZEGO WYSPOWIADAĆ!!!
Jestem aniołem......Który wyłania się z mroku....Który upadł....Lecz powstał....Któremu zabrano nadzieje....Lecz ją odnalazł......Który żeglował między życiem a śmiercią....Lecz nie dane było mu spocząć....Kazano mu żyć...Więc żyję nadal...
Nie potrafię czasem odwrócić się plecami od tych ludzi którzy ranią mnie i mają mnie za nic!!!potrzebuje miłości i uczuć prawdziwych ale wolę nic nie mieć niż mieć coś na niby...
Lubię zapach deszczu, muzykę bez, której nie potrafię żyć, ciepłe słowa, wakacje, szczere rozmowy, romantyczne spacery, dostawać kwiatuszki, moich przyjaciół :*, poznawać nowych ludzi, marzyć i realizować swoje marzenia, zieleń, lato, patrzeć w gwiazdy, zakupy, wiśnie w likierze mmniam , mieć powody do śmiechu bo wtedy życie nabiera barw, pomagać innym, czuć, że jestem dla kogoś kimś ważnym, wszystko to co daje mi przyjemność, bezpieczeństwo, słuchać zwierzeń i potrafić pomóc...
Żyje, bo chcę, żyję dla chwil, żyję dla ludzi, żyję, bo to dar, a dary trzeba przyjmować...
Potykam się o ten świat pośród bólu, niespełnionej miłości...siedzę na schodach samotności. Zastanawiam się co ja tu robię? zagubiona wśród pustej przestrzeni trwam. Z dnia na dzień monotonia. Kto mi poda dłoń? kto mi dziś pomorze? kto mi powie gdzie mam ukryć się przed złem? Cisza...dlaczego nikt nie odpowiada? Spełniam zadanie anioła na Ziemi i co z tego mam? Dlaczego tam gdzie jest miłość muszą być cierpienia? Kto mi wytłumaczy dlaczego świat się tak zmienia? Nie muszę nikomu udowadniać swojej wartości, muszę wciąż móc więcej by podawać innym dłoń, muszę mieć siłę by ratować to co Wy niszczycie!Chciałabym znać słowa jakimi mogłabym rozmawiać z ludźmi po tamtej stronie. Chce wymazać przeszłość, spalić ogniem! Wiem, że znajdę kiedyś sposób na życie ale najpierw muszę otrzeć łzy po ostatnim płaczu. Zagubiona mała iskierka na tym złym świecie, jedna dobra dlaczego musi tak cierpieć?
...ale do serca włożę...najpiękniejszą chwilę z dnia...
Po każdym dniu trzeba postawić kropkę, odwrócić kartę i zaczynać na nowo...
|
sty 05
2010
|
"Po prostu szukam siebie"Dodane przez nemi99 w Nieotagowane |



szczególnie wytrwałości w noworocznych postanowieniach!!! :D








)

a ja umieram :D







Kopę czasu, co u Ciebie?










Kiedyś coś pewnie napiszę
Buziaki dla Ciebie
















) będę w ndz. :**
) Na waszej nowej drodze zycia ;D

Musisz być zalogowany/a.

| Do końca roku zostało 330 dni. |
|
Za kratami zycia.
|
|
Za kratami zycia.
|
|
Za kratami zycia.
|