<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="FeedCreator 1.7.3" -->
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title>Wpisy na Blogu</title>
		<description>Wpisy na Blogu</description>
		<link>http://www.gitowiec.com</link>
		<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 21:04:09 +0100</lastBuildDate>
        <generator>FeedCreator 1.7.3</generator>
		<item>
			<title>Za kratami zycia.</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/Za-kratami-zycia..html</link>
			<description>&lt;p&gt;Moj facet. Dokladnie moj narzeczony dostal kare 8 miesiecy pozbawienia wolnosci.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jutro mija 2 miesiac. jest ciezko,zwlaszcza kiedy tak malo ludzi,z ktorymi mozna porozmawiac,ktorym mozna powiedziec co tak naprawde sie czuje.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ale wiem,ze zawsze moze byc gorzej, Odwiedzam Go,z Jego mama co tydzien,On sam tez dzwoni codziennie,piszemy listy. Mozna powiedziec,ze jestesmy w stalym kontakcie. Tylko,ze to wszystko nie jest w stanie zastapic mi Jego dotyku,zapachu skory,czy widoku iskiere [...]</description>
			<author>gajdzia185@wp.pl</author>
			<pubDate>Wed, 02 Nov 2011 23:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Ja-On</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/Ja-On.html</link>
			<description>Pragnę go jak nigdy przedtem i potem. Pragnę go całego i jego części. Pragnę go gdy jest daleko i gdy jest blisko, bo zawsze pozostaje poza zasięgiem mojej wyciągniętej ręki. I tulę się do jego cienia, do ciepła jakie zostawia jego ciało. Przytulam się do fotela, w kt&amp;oacute;rym siedział. I obejmuję jego zapach łapczywie. I tuląc się zapadam się w siebie, zapadam się w niego po krańce.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pożądam go jak tlenu, bez niego nie oddycham, zabiera mi serce pustka [...]</description>
			<author>roksana.machlanska@onet.pl</author>
			<pubDate>Sat, 15 Oct 2011 23:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Wiezienny szloch</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/Wiezienny-szloch.html</link>
			<description>Kiedy mąż mnie zdradził i rozpadło &amp;nbsp;sie nasze małżeństwo myślałam, ze to było najgorsze co mogło mi sie przytrafić. Nie spałam, nie jadłam, nic nie widziałam od łez. Siedziałam w domu i umierałam z tęsknoty za tym co już miało nigdy nie wr&amp;oacute;cić..Tak było wtedy...Gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, ze jeszcze kiedyś będę jeszcze czuła to samo co kilka lat temu tylko dwa razy intensywniej to zasmiałabym się głośno a kiedy to juz czuje to wolałabym czuć t [...]</description>
			<author>roksana.machlanska@onet.pl</author>
			<pubDate>Sat, 15 Oct 2011 23:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Pod wpływem impulsu napisane</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/Pod-wpA-ywem-impulsu-napisane.html</link>
			<description>&lt;p&gt;Jestem wariatką. Naiwną kretynką. Wyrodną c&amp;oacute;rką. Głupiutką panienką.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bo czekam.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A jeśli jestem idiotką, jeśli oszalałam... To razem ze mną oszalały setki kobiet czekających. Setki tęskniących. Setki trwających w niepewności.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nie...nie jestem wariatką.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mamo, zrozum, ja po prostu i naprawdę... kocham. &lt;/p&gt;</description>
			<author>hazjan@onet.eu</author>
			<pubDate>Wed, 06 Apr 2011 23:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>czas...widzeniowy...</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/czas...widzeniowy....html</link>
			<description>Sobota 6:25 autobus podjechał. Wsiadłam, kupiłam bilet, usiadłam i  zdjęłam kurtkę, odsapnęłam. Autobus ruszył i w drogę, pojechaliśmy.  Przystanek, wysiadłam i zapaliłam papierosa, chwila zastanowienia,  wr&amp;oacute;ciłam do autobusu, odjechaliśmy. Dobiliśmy do celu...wysiadłam.  Poszłam na następny przystanek zobaczyć, o kt&amp;oacute;rej autobus. 20min.  przerwy, następny papieros zaczął być palony. Przyjechał autobus,  wsiadłam i kupiłam bilet. Usiadłam wygodnie, refle [...]</description>
			<author>natalia011992@op.pl</author>
			<pubDate>Sun, 06 Feb 2011 23:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Wielbicielka jego łobuzerskiego usmiechu...</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/Wielbicielka-jego-A-obuzarskiego-usmiechu....html</link>
			<description>&lt;p&gt;&amp;nbsp;Za każdym razem, gdy spoglądam wstecz,  widzę to,  czego nigdy nie chciałabym oglądać. Czuję to, czego nigdy  nie chciałabym  poczuć. Krzyczę z całych sił, bez opamiętania, ale i to  nie pomaga..&lt;br /&gt; Tylko Ten, kt&amp;oacute;ry u g&amp;oacute;ry sprawuje swoje rządy wie, że brakuje mi tchu w   ciągłej pogoni za tym, co dobre. Że zadręczam się tym, co niepotrzebne.   Że pragnę tego, co nieosiągalne. I kocham to, co nierealne. Ten krzyk   utkwił we mnie na zawsze. Nie s [...]</description>
			<author>natalia011992@op.pl</author>
			<pubDate>Fri, 04 Feb 2011 23:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>NIE BYŁEŚ..............</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/NIE-BYA-EA-...............html</link>
			<description>&lt;p&gt;Czerwone od płaczu oczy...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;Ciegnąca po policzku łza...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dopadła mnie dzisiaj rozpacz... &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Rozpacz jak gęsta mgła...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;Wołając o pomoc serce...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;Krzyczy z b&amp;oacute;lu za dnia...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;W noc zimna i chłodną...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po cichutku w poduszkę będzie łkać... &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Krzyczę ! Lecz sł&amp;oacute;w nie słyszysz...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;Odbijaja sie echem od ścian...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;Cholernie cierpię... Myślami gdzieś płądze [...]</description>
			<author>natalia011992@op.pl</author>
			<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 23:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Jeśli.....</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/JeA-li......html</link>
			<description>Jeśli kiedyś zatęsknię... tak jak Ty tęsknisz...&lt;br /&gt; odnajdę Cię nawet na końcu świata.&lt;br /&gt; Jeśli będziesz skakać... skoczę za Tobą...&lt;br /&gt; jeśli nie skoczymy razem.&lt;br /&gt; Kiedy zapłaczesz... obetrę Twe łzy.&lt;br /&gt; Jeśli kiedyś zapomnisz moje imię... sama się przypomnę.&lt;br /&gt; Jeśli kiedyś upadniesz... upadnę razem z Tobą...&lt;br /&gt; i podniesiemy się razem.&lt;br /&gt; Jeśli Cię ktoś zrani... to tak...&lt;br /&gt; jakby zranił Ciebie i mnie.&lt;br /&gt; Jeśli kogoś pokochasz...t [...]</description>
			<author>natalia011992@op.pl</author>
			<pubDate>Fri, 26 Nov 2010 23:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Samotność w sieci ot co .. </title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/SamotnoA-A-w-sieci-ot-co-..-.html</link>
			<description>    &lt;p style=&quot;line-height: normal&quot; class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Najtrudniejsze w samotności są wieczory , kiedy zdajesz sobie sprawę, że kolejny dzień tracisz, nie mając dla kogo go wykorzystać..&lt;/p&gt;  &lt;p style=&quot;line-height: normal&quot; class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Kiedy ktoś Cię opuści, poza tym, że tęsknisz, poza tym, że rozpada się cały ten mały świat, kt&amp;oacute;ry razem stworzyliście, i że wszystko co widzisz albo robisz przypomina Ci o tej osobie, najgorsza jest myśl, że była to pr&amp;oacute;ba jak [...]</description>
			<author>natalia011992@op.pl</author>
			<pubDate>Tue, 07 Sep 2010 23:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Opowieści więzienne</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/OpowieA-ci-wiA-zienne.html</link>
			<description>Opowieści więzienne&lt;br /&gt;Budynek administracyjny przy Kleczkowskiej wcale nie wygląda jak część kompleksu więziennego. W tej niepozornej szarej bryle z niewielkimi okienkami rozpoznać można więzienie tylko dzięki czerwonym tabliczkom informacyjnym i wielkiej rozsuwanej bramie z błękitnego metalu. W końcu umieszczone w niej małe drzwiczki otwierają się i możemy wejść do środka. Jeszcze tylko pozostawienie w depozycie wszystkich drobiazg&amp;oacute;w i toreb, przejście przez punk [...]</description>
			<author>k.magdalena793@gmail.com</author>
			<pubDate>Tue, 27 Jul 2010 23:00:00 +0100</pubDate>
		<category>zk</category>
 <category>wiezienie</category>
 <category>widzenie</category>
 <category>czekanie</category>
		</item>
		<item>
			<title>Chciałabymm....</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/ChciaA-abymm.....html</link>
			<description>&lt;p&gt;Nie lubie czekać.. Nie nawidzę na coś czekać.. Denerwuję mnie to i irytuje coraz bardziej, chociaż mam wiele sił aby to wszystko przetrwać nie lubię ze wszystkich sił tego 'stanu' czekania! &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jak dziecko na Bożenarodzeniowe prezenty chodzi po całym domu i marudzi kiedy dostanie prezenty &amp;quot;kiedy przyjdzie mikołaj&amp;quot; nie muc sie doczekać.. Tak ja nie mogę sie doczekac tego dnia.. A gdzie tu jeszcze? Przecież to dopiero początek, dopiero początek.. A ja juz bym chci [...]</description>
			<author>natalia011992@op.pl</author>
			<pubDate>Wed, 26 May 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>przemyślenia..</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/przemyA-lenia...html</link>
			<description>W każdym życiu człowieka, przychodzi czas na r&amp;oacute;żne przemyślenia, podsumowania, wnioski.. z danego etapu życia.&lt;br /&gt;Każdy człowiek bardzo często zastanawia się nad r&amp;oacute;żnymi rzeczami.. I mnie też do 'dopada' dlatego o to jestem tu właśnie. Przydarzyło mi się 'coś' w życiu co sprawiło, że wiele rzeczy itd. muszę sobie przemyśleć..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam w tym sw&amp;oacute;j&amp;nbsp;cel! I będę do niego dąrzyc!&lt;br /&gt;</description>
			<author>natalia011992@op.pl</author>
			<pubDate>Wed, 26 May 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>&quot; A prayer for the wild, at heart cept in cages &quot;</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/-A-prayer-for-the-wild-at-heart-cept-in-cages-.html</link>
			<description>Tyle czasu potrzebowałam by zrozumieć że w moim życiu nastał przełom. Przecież doskonale wiem, że nie można patrzeć się za siebie. Trzeba brać każdy dzień takim , jaki jest i dbać o to by każdy następny był lepszy. Przecież w naszym&amp;nbsp; przypadku każdy następny dzień JEST lepszy, przecież każdy mijający dzień zbliża nas do naszego osobistego szczęścia. Nie cofamy się do tyłu i to co było już nie wr&amp;oacute;ci. Już nie wr&amp;oacute;cą te same łzy, żale- BĘDĄ N [...]</description>
			<author>kuzminedyta@gmail.com</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Szukam...</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/Szukam....html</link>
			<description>&lt;p&gt;Z wiatrem nadzieji do Ciebie jechałam...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Swe serce z Tobą za tymi kratami zostawiałam&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Byś nie był samotny kiedy zasypiałeś sam...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przetrwałam z Tobą ten więzienny , koszmarny czas...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Byłam zawsze kiedy to było możliwe...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Byłam kiedy tęskniłeś...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Byłam...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A teraz ????&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Już nie tęsknisz ...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jesteś wolny...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Lecz nie ja ...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Szukam Ciebie&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wśr&amp;oacute;d &amp;quot;więziennych krat&amp;quot;... &lt;/p&gt;</description>
			<author>emilia.emma.29@gmail.com</author>
			<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Tytuł Bloga (.....poczatkujaca......)</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/TytuA-Bloga-poczatkujaca-.html</link>
			<description>w czekaniu jestem poczatkujaca... nie umiem sobie z tym poradzic... listy do niego nie dochodza i od niego tez cisza.... to dopiero misiac a nie wiadomo ile jeszcze... tesknie za nim...</description>
			<author>isabell19@op.pl</author>
			<pubDate>Sun, 04 Apr 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
		<category>zk</category>
 <category>milosc</category>
 <category>czekanie</category>
		</item>
		<item>
			<title>...1... Start... moje smutki...</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/...1...-Start...-moje-smutki....html</link>
			<description>&lt;p&gt;Smutno, smutno..... Dopadła mnie jakaś okrutna deprecha... Wszystko mnie denerwuje, a jeśli nie denerwuje, to smuci. I mam dosyć.... Tęsknię za mamą, chcialabym m&amp;oacute;c cofnąć się do czasu kiedy jeszcze żyła. Zrobić to, czego wtedy nie robiłam. Powiedzieć jej że ją kocham. Dziś usłyszałam, że minęło prawie p&amp;oacute;ł roku, więc powinnam zapomnieć... ALE JAK!!! JAK DO ******* MOŻNA ZAPOMNIEĆ ŻE SIĘ MIAŁO MATKĘ!!!!! Ale o tym już nikt nie myśli... Chciałaby [...]</description>
			<author>bogdanisko@gmail.com</author>
			<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Prawda o zwyczajnym, niezwyczajnym życiu kochajacej i czekajacej kobiety.    </title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/Prawda-o-zwyczajnym-niezwyczajnym-A-yciu-kochajacej-i-czekajacej-kobiety.-.html</link>
			<description>&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&amp;nbsp;Postanowiłam pisać o zwyczajnym ,niezwyczajnym życiu kochającej i czekającej kobiety...Bo gdzieś muszę lokować to co czuję...i podzielić się tym co było co jest...bo co będzie to czas pokaże....&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&amp;nbsp;Tak było na początku.....Pierwsze tygodnie czekania....&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Myślałam, że już będzie dobrze, że tym razem mi się uda, że obejdzie się bez doł&amp;oacute;w dziwnych i zwał niep [...]</description>
			<author>k.magdalena793@gmail.com</author>
			<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 23:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Zabrali mi słońce, tak radosne i tak gorące...</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/Zabrali-mi-sA-oA-ce-tak-radosne-i-tak-gorA-ce....html</link>
			<description>&lt;p style=&quot;margin-top: 0cm; margin-right: 0cm; margin-left: 0cm; margin-bottom: 0.0001pt&quot;&gt;Do napisania tego tekstu skłoniło mnie po prostu moje życie, życie czasem piękne, a czasem tak dołujące...&lt;br /&gt; Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że jestem zwykłą&amp;nbsp; osobą, niby tak jest, nikt by się nawet nie domyślał jakie tak naprawdę jest moje życie.&lt;/p&gt;  &lt;p style=&quot;margin-top: 0cm; margin-right: 0cm; margin-left: 0cm; margin-bottom: 0.0001pt&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;  &lt;p style=&quot;margin-to [...]</description>
			<author>k.magdalena793@gmail.com</author>
			<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>&quot;Po prostu szukam siebie&quot;</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/-Po-prostu-szukam-siebie-.html</link>
			<description>&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;...trwam w niepewności...&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br /&gt;&lt;br/&gt;Wszystko sie jakoś kręci (żeby nie powiedzieć że sie układa), a im lepiej tym sie bardziej boje...&lt;br /&gt;Jakoś tak przyzwyczaiłam sie że jest źle że teraz nie umiem sie cieszyć, cały czas mam ponure wrażenie że mój mały świat, który z takim mozołem buduje na przekór wszyskiemu i wszystkim, że to wszystko nie ma sensu, że sie i tak w końcu zawali...&lt;br /&gt;Czekam co dnia na jakąś katastrofę i zastpiam z przeświadczeniem  [...]</description>
			<author>k.magdalena793@gmail.com</author>
			<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Mój świat... (16.01.2010 game over)</title>
			<link>http://www.gitowiec.com/dalej/blogi/MA-j-A-wiat....html</link>
			<description>&lt;br/&gt;&lt;p&gt;I ja także spóbuję coś pisać...&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p&gt;Bardzo się cieszę, że ostatnio było mi dane spotkać się z kilkoma z Was, na sobotnio - niedzielnym spotkaniu w Warszawie. Wielki dzięki dari, za organizację...Nosferatu za pomysł...Wszystkim innym za obecność...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że tak nas mało było...Niech żałują Ci, co nie dojechali...Kolejne spotkanie w górach (zapraszał biskup), choć nie wiem, czy coś z tego wyjdzie. Ja mam propozycję spotkania w [...]</description>
			<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
		</item>
	</channel>
</rss>
