Helsińska Fundacja Praw Człowieka, wydając niniejszy zbiór tekstów, wychodzi przeciw postulatom działaczy organizacji prawoczłowieczych. Brak było bowiem zwartej publikacji przedstawiającej metody i techniki monitorowania działań organów policji i więziennictwa z punktu widzenia podstawowych norm praw człowieka i wolności podstawowych; jak dotąd ukazało się jedynie kilka artykułów na ten temat . Sprawiło to, że w wydanym ostatnio - dzięki staraniom komitetów helsińskich w Holandii i Polski oraz Międzynarodowej Federacji Helsińskiej - zbiorze tekstów dla działaczy praw człowieka kilka z nich poświęcono monitoringowi . Dwa (R. Weber i, w poszerzonej wersji, A. Rzeplińskiego) - zamieszczamy w niniejszej książce.
Adresatem tej publikacji są przede wszystkim działacze tych polskich organizacji pozarządowych, których przedmiotem jest poszanowanie i ochrona praw oraz wolności cywilnych i politycznych przez dwie instytucje państwowe - policję i więziennictwo.
Policja i więziennictwo to organy władz publicznych, których funkcjonariusze powinni być - z jednej strony - sługami prawa, egzekwującymi polecenia i orzeczenia innych organów, zwłaszcza sądów, z drugiej zaś - przez szeroki zakres władzy im powierzonej w konkretnych sytuacjach społecznych są poddawani presji politycznej i są skłonni do nadużywania tej władzy oraz ulegają korupcji. Tych dwóch ostatnich niebezpieczeństw są świadome same władze i dlatego w odpowiednich resortach powołuje się specjalne upełnomocnione komórki kontrolne, a do programów nauczania szkół policyjnych i szkół dla funkcjonariuszy więziennictwa wprowadza się problematykę praw człowieka. Dlatego też w każdej kadencji parlamentu część posłów i senatorów przykłada znaczną wagę do poszanowania wolności obywatelskich przez te organy.
W demokratycznym państwie prawnym funkcjonuje jeszcze jeden czynnik kontrolny - społeczeństwo cywilne wraz ze swymi różnorodnymi grupami społecznymi. Niektóre z tych grup, zajmujące się interesującą nas sferą problemów, składające się ze specjalistów i działaczy w dziedzinie praw człowieka, pracowników nauki i adwokatów, są w sposób kompetentny monitorować pracę policji i więziennictwa z prawoczłowieczego punktu widzenia. W Polsce istnieje duża liczba takich osób; są one skupione zwłaszcza wokół Komitetu Helsińskiego i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Publikacja ta, zawierająca opracowania także obcych autorów, może wzbogacić ich wiedzę, natomiast dla działaczy rozpoczynających pracę na tym polu będzie mieć ona podstawowe znaczenie, gdyż poznają wartości, którymi muszą się kierować w swej pracy, oraz metody i technikę monitoringu. Sądzę, że skorzystają z niej również pracujący w odpowiednich instytucjach kontrolnych: policjanci, więziennicy, pracownicy nadzorujący funkcjonowanie zakładów poprawczych i wychowawczych oraz szpitali psychiatrycznych. Wskaże im bowiem owe wartości, techniki i metody monitoringu stosowane przez organizacje pozarządowe, krajowe i międzynarodowe oraz, co warte podkreślenia, metody i technikę lustracji przeprowadzanych przez specjalistów biura RPO oraz członków i ekspertów organów Rady Europy, którym jest Komitet Zapobiegania Torturom.
Użyłem wcześniej terminu "specjalista". Kto z działaczy ruchu praw człowieka zasługuje na to miano? Będzie to osoba dobrze znająca normy prawa krajowego (polskiego) i międzynarodowego obowiązujące w danej dziedzinie (nie oznacza to, że musi być nią koniecznie prawnik), podstawowe orzeczenia sądów krajowych (polskich) oraz organów Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, standardy wypracowane przez Komitet Zapobiegania Torturom, działalność instytucji, które zamierza monitorować,
i wreszcie - osoba, która kierując się wartościami ruchu praw człowieka, dobrze zna metody i technikę monitoringu. Tylko tyle i aż tyle. Zdobycie miana specjalisty w jakiejkolwiek dziedzinie nie przychodzi bowiem łatwo.
W załączniku do książki (Przepisy międzynarodowe i krajowe dotyczące osób nieletnich i dorosłych przebywających w instytucjach izolacyjnych) Czytelnik znajdzie wybór przepisów regulujących status prawny osób zatrzymanych, tymczasowo aresztowanych, skazanych, umieszczonych w zakładzie poprawczym, wychowawczym i szpitalu psychiatrycznym. Ubogie pod tym względem są polskie przepisy konstytucyjne. Należy żywić nadzieję, że nowa konstytucja, a zapowiadają to wszystkie jej projekty opracowywane od 1990 r., będzie dostatecznie precyzyjna w tym zakresie. Społeczność międzynarodowa przywiązuje wielką wagę do określania standardów postępowania z osobami pozbawionymi wolności i dlatego zamieszczamy w tej książce również informację o przepisach obligujących nasze państwo. Bardzo ważna w monitoringu - o czym już wspomniałem - jest znajomość przepisów krajowych, zatem Czytelnik znajdzie tu informacje o najważniejszych z nich w tej dziedzinie. Należy jednak pamiętać o ciągłym uzupełnianiu wiedzy w tym zakresie, gdyż przepisy prawne są dość często nowelizowane bądź uzupełniane.
Ideą Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka było zawarcie w niniejszym zbiorze prac opisujących doświadczenia własne autorów lub reprezentowanych przez nich organizacji. Akcent został położony na monitorowaniu więzień i innych instytucji izolacyjnych. Jedno tylko opracowanie jest w całości poświęcone monitorowaniu działań policji , ale niemal we wszystkich innych - znajdują się odniesienia do aresztów policyjnych jako specyficznej instytucji izolacyjnej, której prawidłowe funkcjonowanie jest krytyczne z punktu widzenia praw człowieka. Tam bowiem, gdy zawodzi zarówno kontrola resortowa, jak i zewnętrzna, mogą się zdarzać rażące przypadki pogwałcenia tych praw. Dochodzi do tego zwłaszcza wtedy, gdy policjanci energicznie "zachęcają" przesłuchiwanego człowieka do przyznania się do winy, głownie gdy stawiają mu poważny zarzut i choćby z tej przyczyny przypuszczają, iż w ramach walki z przestępczością zdobędą poparcie społeczne dla takiej "energicznej zachęty".
Kilka słów należy poświęcić autorom tej książki.
Renata Weber, adwokat, jest współzałożycielką i działaczką Rumuńskiego Komitetu Helsińskiego, wiceprzewodniczącą Międzynarodowej Federacji Helsińskiej.
Joanna Weschler, Polka z pochodzenia, jest dyrektorem programu monitoringu więzień Human Rights Watch w Nowym Jorku. Więzienia i problem naruszania praw więźniów w dziesiątkach państw zna jak mało kto na świecie.
Rémi Russbach, pediatra, od 1969 r. kierował - jako delegat - wieloma misjami Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Jest naczelnym lekarzem tego Komitetu oraz wiceprzewodniczącym Międzynarodowego Towarzystwa Medycyny Katastrof.
Herm�Ąn Reyes, specjalista medycyny więziennej, jest od 1984 r. medycznym koordynatorem misji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża odwiedzających więzienia.
Teodor Bulenda, Andrzej Kremplewski i ja znamy przedstawioną w tej książce problematykę zarówno z pracy dydaktycznej na uczelni, badań naukowych, jak i - co należy tu zaznaczyć - z wieloletniej już pracy w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka bądź Biurze RPO. Każdy z nas brał udział we wszystkich dotychczasowych lustracjach przeprowadzanych w instytucjach izolowanych w ramach programu Fundacji .
W niniejszej publikacji pracę wykonywaną w interesie cywilizowanego wymiaru sprawiedliwości nazywa się "monitorowaniem", "lustrowaniem", "odwiedzaniem" oraz "wizytowaniem".
Dwa pierwsze terminy są synonimami. Bliższy nam jest drugi z nich, choć po 1990 r. nadano mu w Polsce znaczenie przyjęte w czeskiej ustawie o lustracji obywateli z punktu widzenia w policji politycznej państwa komunistycznego bądź nawiązanej z nią współpracy. Termin "lustracja" używany jest także w administracji wymiaru sprawiedliwości - sędziowie wizytatorzy lustrują czynności sądów niższej instancji, bez prawa wydawania wskazówek co do spraw nie zakończonych prawomocnym orzeczeniem.
Monitorować i lustrować znaczy przypatrywać się krytycznie, sprawdzać, porównywać stan rzeczywisty z pewnym stanem wzorcowym, aby potem swoje wnioski i uwagi zawrzeć w sprawozdaniu lub raporcie. Przyjmuje się, że lustrator nie ma uprawnień władczych wobec organu lustrowanego.
Termin "odwiedzanie" oznacza tu: przybycie np. do konkretnego więźnia w odpowiedzi na jego prośbę, wysłuchanie jego relacji, a następnie zbadanie jego akt i porozmawianie o nim z funkcjonariuszami wykonującymi wobec niego karę w celu przygotowania raportu na temat zasadności jego skargi.
Pojęcie "wizytowanie" mówi o pewnych uprawnieniach władczych wobec instytucji wizytowanej. Od wizytacji nie sposób się uchylić, nie sposób też, formalnie, ignorować zaleceń wizytatora. Owe zalecenia pokontrolne wizytatora wymagają oficjalnego ustosunkowania się w określonym terminie. Tę postać kontroli należy odróżnić od jeszcze innej kontroli władczej, przeprowadzanej w trybie nadzoru administracyjnego przez wyspecjalizowane komórki organu zwierzchniego. Uprawnienia organu nadzorczego są tu najdalej idące i wiążą się z prawem przyjęcia kompetencji organu niższej instancji.
Zauważmy wreszcie, że w Europie pojawiła się - na wzór amerykański - nawo forma kontroli administracji publicznej. Organy owej administracji angażują specjalistów z prywatnych firm audytorskich, którzy, często za wysokie wynagrodzenie, przeprowadzają monitoring wskazanego im wycinka działalności danej instytucji. Kontrola audytorów, jak zwykło się ich nazywać, nie ma charakteru władczego i może dotyczyć każdej sfery działalności instytucji, a więc nie tylko finansów, lecz także np.: relacji między członkami personelu, społecznej percepcji działalności określonego organu, wewnętrznych przepisów dotyczących jego organizacji lub struktury. Taka zawodowa, niezależna kontrola dobrowolnie zamawiana przez daną instytucję publiczną jest jeszcze mało znana w Polsce, a ponadto bardzo kosztowna.
Organy policji, więziennictwa, zakładów poprawczych i wychowawczych oraz szpitali psychiatrycznych powinny być zatem zainteresowane wyspecjalizowaną i nieodpłatną kontrolą zewnętrzną przeprowadzaną przez organizacje pozarządowe.
Książka ta ma służyć profesjonalizacji monitoringu prowadzonego przez owe organizacje. Ich działalność, często początkowo dotkliwa dla władz, sprzyja nie tylko budowaniu i umacnianiu społeczeństwa cywilnego, lecz także cywilizowaniu praktyki takich instytucji, jak policja, więziennictwo, szpitale psychiatryczne czy zakłady dla nieletnich. Ta forma aktywności organizacji pozarządowych, o której mowa w niniejszej książce, służy także, najogólniej rzecz ujmując, tworzeniu nie silniejszego, lecz na pewno lepszego państwa.
Komentarze (0)
Napisz Komentarz
Musisz sie zalogowac aby dodac komentarz, zarejestruj sie jesli jeszcze nie masz konta